Kontynuując wątek analizy konkurencji jako kolejnego kroku w budowaniu strategii wejścia na rynki zagraniczne, zwrócimy uwagę na kolejne ważne zagadnienia w tym zakresie.

Nie wystarczająco wiedzieć, że konkurent jest i posiłkować się tylko ogólnymi informacjami o nim. Jak go zbadać dogłębnie? Spróbujmy zobaczyć na konkurenta poprzez nasze procesy firmowe, a więc krok po kroku. Na przykład – porównajmy nasz proces obsługi klienta i konkurenta. Jak to zrobić? Wczuć się w klienta firmy konkurencyjnej. Obserwować działania marketingowe, reklamowe, są one bardzo dobrze widoczne i najczęściej udaje się szybko ustalić strategię marketingową firmy, a to także jest niemało ważne.

W pierwszej części artykułu dotyczącego analizy konkurencji mówiliśmy o konkurencji w postaci substytutów, produktów i usług komplementarnych, a więc także o alternatywnych źródłach pozyskania tego samego produktu lub usługi. Dotyczy to w szczególności usług aftersales’owych różnych branż. Przykładem może posłużyć wybór serwisowania naszego samochodu. Możemy się udać do autoryzowanego serwisu, a możemy oddać samochód na naprawdę do warsztatu niezależnego. Dla działu usług aftersales’owych w Mercedes-Benz konkurencją w tym przypadku nie będzie serwis BMW albo Audi, tylko sieć warsztatów niezależnych. W zależności od charakterystyki branży, produktu – określenie konkurencji będzie inne.

Warto mieć na uwadze, że poprzez poznanie konkurenta poznajemy też siebie i to jest bardzo ważny aspekt analizy konkurencji. Nie poznajemy konkurencji by ją szpiegować (przynajmniej tej doktryny trzyma się zespół B.I.R.S.) tylko by poprzez jej poznanie doskonalić się samym, zobaczyć własne silne i słabe strony. Tak naprawdę bez konkurencji nie byłoby i nas!

Zespół B.I.R.S.