W większości ważnych decyzji, postawionych celów i zadań zastanawiamy się od czego zacząć, jaki jest pierwszy krok ku realizacji obranego kierunku i celu. Jest ogólnie pojęta zasada – „Myśl z wizją przyszłości”. WIZJA. To, jak widzimy swoją firmę za kilka lat albo (w sytuacji niniejszego artykułu) jak widzimy swoją firmę za granicą, jakie cele i wyzwania przez sobą stawiamy – uwarunkuje też jak się przygotujemy do wejścia na rynki zagraniczne, a tak naprawdę jakie pytania sobie postawimy i jakie odpowiedzi na te pytania ukierunkują nas i wpłyną na nasze decyzje.

Na jakiej podstawie powstaje wizja? Często bardzo intuicyjnie, określa ją właściciel biznesu, CEO, zarząd – osoby będące za sterem firmy. Nie jest to złe rozwiązanie i zła metoda – intuicję często się wykorzystuje w podejmowaniu nawet bardzo ważnych decyzji. Natomiast ważne jest jednak intuicję oprzeć o fakty.

Tak więc wizja to nie tylko intuicyjnie nakreślony obraz tego jak widzimy siebie w przyszłości. Rekomendujemy opierać wizję na twardych danych, analizach, badaniach i raportach. Oczywiście z umiarem, a więc tak, żeby już na pierwszym kroku otwierania się na działalność za granicą, nie ugrzęznąć w liczbach, statystykach i wykresach.

Co badać? Jakich informacji potrzebujemy? To zależy. Z pewnością pierwsze co przychodzi do głowy to badanie rynku, potencjalnego udziału, wielkości sprzedaży, uwarunkowań kulturowych itd. Tego typu badań naprawdę można przeprowadzić bardzo dużo. Należy jednak skoncentrować się na tych najważniejszych z punktu widzenia decyzji strategicznych – a to bardzo zależy od specyfiki biznesu jak też od rynku, na który decydujemy się wejść.

Jak rozpocząć takie badania? Wchodzimy na zagraniczne strony internetowe w poszukiwaniu informacji w obcym dla nas języku, próbujemy znaleźć wiarygodne i zaufane źródła informacji, w razie konieczności próbujemy kontaktować się z instytucjami działającymi na danym rynku i pogrążamy się coraz bardziej w wir ilości informacji, próbujemy to układać i wyciągać wnioski. Może to być trudne, skomplikowane, w szczególności jeżeli do tej pory nie mieliśmy do czynienia z kwestiami rynków zagranicznych. Warto tym samym zastanowić się czy nie zwrócić się o pomoc/konsultację do osób, które z procesem wprowadzania firm na rynki zagraniczne mają do czynienia na co dzień.

Wystarczy jedno spotkanie z zespołem B.I.R.S. Internationalization, podczas którego nastąpi wprowadzenie zespołu w specyfikę biznesu, w ogólną wizję wejścia na rynki zagraniczne, wskaże się na oczekiwania, a dostaniecie Państwo pełen przegląd sytuacji, wszystkie niezbędne informacje, które pomogą nie tylko w nakreśleniu ostatecznej WIZJI internacjonalizacji Państwa biznesu, jak też wytyczy ścieżkę jak najszybciej i najbardziej optymalnie zrealizować ten cel.

Irina Bobin, Strategic Market/Competitive Intelligence and Internationalization Expert