Zdarzyło nam się spotkać z myśleniem/pytaniem/spostrzeżeniem, że ekspansja zagraniczna to domena dużych firm. Internacjonalizacja kojarzy się z dojrzałym biznesem, dużymi kosztami, wysokim poziomem ryzyka i nie każde przedsiębiorstwo może podołać takim wyzwaniom.
Można o tym dyskutować bardzo dużo, a racja zawsze jest gdzieś po środku. Dużo zależy od branży, pierwotnego modelu biznesowego i od wizji, o której tak dużo i często wspominamy. Natomiast nasze stanowisko w tym temacie jest jednoznaczne – nawet działalność jednoosobowa może z dużym sukcesem działać poza granicami kraju i myśleć o poszerzaniu swojej działalności o coraz to kolejne kraje. Znamy takie przypadki i jest to jak najbardziej możliwe. Tak naprawdę jak w przypadku mikroprzedsiębiorstw, tak też w przypadku dużych korporacji model internacjonalizacji jest prawie taki sam. Różnica polega w objętości i zakresie informacji, analiz i działań, których należy dokonać, a także w całym procesie podejmowania decyzji i uruchamiania poszczególnych ogniw procesu. Natomiast koncepcja i logika działania jest taka sama. Zapraszamy do zapoznania się z poprzednimi publikacjami pokazujące poszczególne kroki procesu internacjonalizacji. Jesteśmy pewni, że każdy biznes będzie mógł się odnaleźć w każdych z tych etapów ekspansji zagranicznej.
Z tego powodu i takim krótkim artykułem chcielibyśmy tak naprawdę zachęcić każdego do tego, żeby się nie obawiać internacjonalizacji i próbować swoich możliwości za granicą. Jest to duże doświadczenie i jeszcze większe możliwości rozwoju!

 

Zespół B.I.R.S.