Termin „przedsiębiorca” kojarzy nam się jednoznacznie z osobą prowadzącą jakąś formę działalności gospodarczej, ale tak naprawdę każdy z nas jest przedsiębiorcą. Niezależnie od tego, jakie mamy wykształcenie, w jakim jesteśmy wieku, gdzie pracujemy, mamy w sobie DNA przedsiębiorcy. Przymiotnik „przedsiębiorczy” oznacza kogoś chętnego do podejmowania różnych spraw i umiejącego je pomyślenie załatwić. Chyba możemy pokusić się o stwierdzenie, że takich ludzi jest dość dużo. Jedni okazują te umiejętności w większym, natomiast inni w mniejszym stopniu.

Termin „DNA przedsiębiorcy” został przytoczony nie bez przypadku, bowiem przedsiębiorczość jest w nas przekazywana od pokoleń. W większości przypadków to cecha i umiejętność, którą w trakcie ewolucji uśpiliśmy. Wygodne życie, jakie fundują nam uroki cywilizacji spowodowało, że zapomnieliśmy co to znaczy być przedsiębiorczym. Żyje nam się tak wygodnie, że tak naprawdę (w porównaniu z naszymi przodkami) nie musimy się praktycznie o nic martwić. Większość problemów jakie mamy generujemy niepotrzebnie sami. Pomyślmy jaką przedsiębiorczością musieli się wykazać chociażby nasi pradziadowie, aby zapewnić sobie godne życie?. Jak przedsiębiorczy musieli być ludzie pierwotni?. Jaką zaradnością w rozwiązywaniu problemów musieli się wykazać?. Do ich podstawowych problemów należało zapewnienie sobie pożywienia, czyli upolowanie na niedzielny obiad mamuta oraz co ciekawsze zadbanie, by sami nie stali się dla kogoś pożywieniem. W dzisiejszych czasach rolę takiego mamuta pełnią dla nas dyskonty spożywcze, a problem jaki nas nurtuje w sklepie to czy wybrać śmietanę tłustą, półtłustą czy może light. Nasza przedsiębiorczość w zapewnianiu sobie pożywienia to walka z rozszalałymi łowcami promocyjnych karpi, czy inne potyczki z łowcami sklepowych okazji.